O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Razwiedka

Michał Bołtunow
Razwiedka
Z historii rosyjskiego wywiadu
Michał Bołtunow
Razwiedka
Z historii rosyjskiego wywiadu Wydawnictwo Kalinowy Przesmyk
Żadne państwo nie może funkcjonować bez pozyskiwania informacji o potencjalnych zagrożeniach. Wywiad jest więc stary jak świat, wszak biblijny Jozue wysłał zwiadowców do obleganego Jerycha, a ci pozyskali w nim tajną współpracownicę. Ten dość szczegółowy przekaz biblijny świadczy, iż metody wywiadu, mimo szalonego postępu technicznego, pozostały te same. Nic nie zastąpi fizycznej obecności szpiega na wrogim terenie i pozyskanego źródła informacji.

Książka Michała Bołtunowa przedstawia, przynajmniej w zarysie, prawie 150 lat działania rosyjskiego wywiadu. Historia ta zaczęła się w chwili, gdy ministrem wojny rosyjskiego imperium został generał Michał Barclay de Tolly. To on jako pierwszy zrozumiał, że efektywność szpiega zależy od jego fachowego przygotowania. Nie chodziło mu jednak o przygotowanie agenturalne w stylu Jamesa Bonda. Agenci de Tolly`ego musieli być przede wszystkim czynnymi oficerami, takimi, którzy posmakowali bitewnego zgiełku i potrafili oceniać, nawet ze szczątkowych informacji, stopień przygotowania przeciwnika do wojny, jego taktykę, czy ocenić jakość głównych sił. De Tolly zdawał sobie sprawę ze zbliżającej się wojny z Napoleonem i mając niewiele ponad dwa lata, przygotował się do niej solidnie. Jednym z filarów przygotowań było wysłanie na zachód Europy „wspaniałej siódemki”, siedmiu liniowych oficerów. Jeden z nich, Paweł Krystoforowicz Grabbe, podając się za cywilnego kancelistę, przeszedł do historii jako pierwszy rosyjski agent działający pod przykrywką. W ten sposób, na lata, utworzona została dwutorowość wywiadu wojskowego. Drugi tor, wywiadowcy działający pod przykrywką, mieli być w przyszłości znacznie bardziej skuteczni, a co za tym idzie bardziej niebezpieczni, niż legalnie działający attache wojskowi.


Michał Bołtunow w swojej niezbyt obszernej pracy postanowił nakreślić i przybliżyć swego rodzaju kamienie milowe historii rosyjskiego wywiadu. Ze zrozumiałych względów nie wszystko w tej historii zostało opisane szczegółowo. Im bliżej współczesności, tym więcej jest ogólników, czy unikania opisu poszczególnych operacji. Nic dziwnego, żaden wywiad nie chce się chwalić zarówno porażkami, jak i swoimi sukcesami. Nie mniej jednak miłośnicy historii wywiadu znajdą w książce dość dobrze opisaną niefrasobliwość i nieporadność wywiadu rosyjskiego z okresu wojny z Japonią, czy wielu sukcesów carskich służb odniesionych w dniach poprzedzających wybuch I Wojny Światowej. Do ciekawostek należy też opis odbudowy wywiadu po wojnie domowej, oraz działania służb do wielkiej czystki w 1938 roku.

W książce Bołtunowa razić może tylko nieco za suchy, zdawkowy język. Pamiętajmy jednak, że sam autor jest oficerem, a ci posługują się właśnie takim językiem.

I chwała im za to. Przynajmniej nie zaśmiecają książek zbyt kwiecistym wodolejstwem.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...