O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Miasto utracone

Michael Wieck
Miasto utracone
Młodość w Konigsbergu w czasach Hitlera i Stalina
Michael Wieck
Miasto utracone
Młodość w Konigsbergu w czasach Hitlera i Stalina Ośrodek Karta
Ten przeklęty wiek dwudziesty nie był łaskawy dla zwykłych ludzi. Uratowani spod władzy jednego totalitaryzmu, wpadali w szpony drugiego, równie okrutnego, a zarówno jeden, jak i drugi był nieprzewidywalny i jakże łatwo było stracić to, co najcenniejsze. Życie.

Dla Michaela Wiecka hitleryzm był śmiertelnym, ale do pewnego stopnia przewidywalnym reżimem. Pochodzący z mieszanej rodziny, przez co posiadający status uznanego za Żyda, mógł uważać się za względnie bezpiecznego. Przynajmniej dopóki żył jego ojciec. Posiadanie aryjskiego współmałżonka lub ojca, chroniło niepełnowartościowych, pod względem rasowym, obywateli przed deportacją. Oczywiście taki mieszaniec nie mógł zostać powołany do wojska, uczyć się, czy pracować w administracji państwowej. Żyjąc w stanie zawieszenie i zdając sobie sprawę z odroczenia kaźni, oczekiwał on, niczym zbawienia, upadku reżimu, również za cenę klęski państwa i okupacji jego terytorium.


Pochodzący z Królewca Michael Wieck należał właśnie do grupy tych pseudo szczęśliwców. Wprawdzie wielu z nich przeżyło wojnę, ale za cenę obserwacji, jak kurczą się małe skupiska niemieckich Żydów, jak z dnia na dzień ubywa przyjaciół i członków rodziny. Taki był właśnie los Autora tych przerażających wspomnień. Przerażających, bowiem kres niemieckiej władzy w Prusach Wschodnich nie oznaczał wcale końca męczarni. Wieck został po prostu uznany za Niemca i podlegał traktowaniu na równi z innymi mieszkańcami Królewca. Dotychczasowa ofiara, z odroczonym terminem kaźni, została włączona do całej masy ludzkiej, która miała zbiorowo odpowiadać za zbrodnie całego reżimu. Przed naszym młodzieńcem stanęło zadanie utrzymania całej rodziny, nawet kosztem popełniania pospolitych przestępstw.

Miasto utracone to książka obok której nie sposób przejść bez emocji. Przekaz wywołuje, a nawet wymusza empatię i to nie tylko ze względu na los wiecznej ofiary, nie tylko ze względu na utratę małej ojczyzny, ale przede wszystkim na opis przyspieszonego dorastania, swoistej zamiany ról, kiedy to dziecko staje się odpowiedzialne za rodziców, za ich los i przetrwanie. Jednocześnie jest to unikatowy, przynajmniej dla polskiego czytelnika, opis dziejów społeczności żyjącej przez kilkaset lat w jednym mieście, a która, wskutek nacjonalistycznych majaczeń, miała zostać całkowicie unicestwiona.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...