O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Jak przemijający cień

Antonio Munoz Molina
Jak przemijający cień
Antonio Munoz Molina
Jak przemijający cień Wydawnictwo Rebis
Książka o procesie pisania książki. Tak w kilku prostych słowach mogę określić czym jest „Jak przemijający cień” Antonio Munoz Moliny.

Mamy rok 1968. James Earl Ray morduje Marina Luter Kinga i ucieka z kraju. Przez kilka dni mieszka on w stolicy Portugalii, gdzie stara się o wizę do Angoli. Te kilka dni zafascynowały Molinę, szukającego odpowiedzi na pytanie o psychikę mordercy, o stan jego umysłu bezpośrednio po dokonaniu zbrodni. Ta sfera umysłu jest nadal ziemią nieodkrytą. Zarówno opinia publiczna, jak i organy ścigania zainteresowane są przede wszystkim motywem zbrodni, jej okolicznościami i przyznaniem się do winy. A przecież te dni, choćby godziny, sposób w jaki ktoś je przeżył, o czym myślał, gdzie kierował swoje pierwsze kroki po dokonanej zbrodni, potrafią wiele powiedzieć o samym zabójcy, tym bardziej, iż wydawać by się mogło, że nie ma jednoznacznego schematu określającego sposób zachowania mordercy. Znawcy tematu twierdzą, że wachlarz odczuć ludzi, którzy zabili jest bardzo szeroki, od euforii poczynając, na okropnych wyrzutach sumienia i pragnienia samo ukarania skończywszy. Ten proces został w książce pominięty, natomiast Autor szczegółowo opisał samą ucieczkę, pozwalając sobie na spekulacje dotyczące odczuć mordercy. Co myślał przy lekturze znalezionych przy nim książek, jakie były jego odczucia w pubach, czy codzienne przerażenie po przeglądzie zawartości portfela. Słowem, Molina ofiarował mordercy ludzką twarz, równając go mimowolnie z ofiarą.


Akcja książki przebiega dwutorowo. Drugi wątek to opis wędrówki samego Autora po zaułkach Lizbony, gdzie szukał on śladów odczuć mordercy. Wejść bowiem w czyjąś skórę można tylko wtedy, kiedy wejdzie się w jego buty i przejdzie tą samą drogą. Autor zapomniał jednak o tym, że taka wędrówka nie może zakończyć się absolutnym sukcesem, dlatego drugi wątek powieści dotyczy raczej samego Autora, mężczyzny wchodzącego w wiek średni, zawieszonego pomiędzy życiem statecznego mieszczucha, a pragnieniem zakosztowania uroków nocnych klubów. Sporo jest więc w tej powieści samego Autora, zaangażowanego w tworzenie nowej książki. Mamy więc do czynienia z książką o pisaniu książki. Książce, w której historia przeplata się ze współczesnością, a wnioski dotyczące przeżyć mordercy z własnymi osobistymi refleksjami. Molina wyznacza więc nowy standard we współczesnej literaturze, dowodząc, że w życiu i książkach wszystko jest możliwe.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...