O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Czarna ręka

Stephan Talty
Czarna ręka
Stephan Talty
Czarna ręka Wydawnictwo WAB
Nowy Jork, pierwsze lata XX wieku. Środowisko włoskich emigrantów doświadcza fali zbrodni. Porwania, morderstwa i podpalenia są we włoskich dzielnicach na porządku dziennym. Policja zdaje się być bezradna, bowiem hermetycznie zamknięte, nieufne wobec policji, środowisko nie ułatwia pracy. Pierwsze sukcesy w zwalczaniu przestępczości zanotowano, gdy do walki z Czarną Ręką skierowano policjanta włoskiego pochodzenia. Oto historia Josepha Petrosino.

Pamiętacie drugi odcinek Ojca Chrzestnego? Vito Corleone obserwuje jak po włoskiej dzielnicy panoszy się tęgi mężczyzna, ubrany na biało. To Fanucci, członek tajemniczej czarnej ręki. Gangster jest postrachem wszystkich mieszkańców i wydaje się, że tylko Vito nie obawia się jego zemsty. Czarna ręka naprawdę istniała, a wymuszenia okupów i haraczy, mordowanie niepokornych lub palenie ich domów, były dla tej organizacji sposobem na istnienie. Żaden Włoch, który na obczyźnie dorobił się czegoś więcej niż gromadki dzieci, nie mógł czuć się bezpiecznie. Gangsterzy nakładali uznaniowy podatek na każdą działalność i byli skutecznymi egzekutorami swoich roszczeń. Wielu oskarżanych o dokonane przestępstwa powiększało niechlubną statystykę pomyłek sądowych, to z kolei zwiększało nieufność do władz. To błędne koło przerwały dopiero działania włoskiego policjanta, początkowo znienawidzonego, a potem uwielbianego przez środowiska emigranckie.


Czarna ręka Talty`ego to znakomity historyczny reportaż o próbie powstrzymania zorganizowanej przestępczości w Ameryce, przestępczości, która nie miała jeszcze nieformalnego wsparcia polityków i związków zawodowych. Przestępczość, która mogła być zdławiona przez samych Włochów, niesprawiedliwie utożsamianych z przestępczością, Włochów, którzy pragnęli tylko spokoju. Jednocześnie to reportaż o pierwszych latach amerykańskiej rzeczywistości jeszcze sprzed szalonych lat dwudziestych, mody na jazz, fordy T i pistolety maszynowe Thompsona. Przemierzamy tę Amerykę towarzysząc Petrosino na każdym etapie jego śledztwa docieramy z nim aż na daleką Sycylię, gdzie dopadli go mordercy. I tylko możemy żałować, że jest w niej tak mało fotografii, które mogłyby pokazać nam ówczesne życie.



[block position=”inside”]52341[/block]
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...