O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Hitler

Peter Longerich
Hitler. Biografia
Peter Longerich
Hitler. Biografia Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Od zakończenia II wojny światowej minęło ponad siedemdziesiąt lat, a każda biografia Hitlera nadal cieszy się zainteresowaniem czytelników. Szczególnie rynek niemiecki chłonie każde opracowanie związane z nazizmem. Świadkowie wydarzeń szukali w ukazujących się książkach usprawiedliwienia własnych, często tchórzliwych i konformistycznych postaw wobec nazizmu, ich dzieci dowodów na oskarżanie ojców, dopiero wnuki mogą uczciwie spojrzeć i ocenić tamte lata. I to właśnie ci ostatni powodują, że Hitler coraz częściej pojawia się na księgarskich półkach.

Lata II wojny światowej kojarzone są z postacią Hitlera. Nic dziwnego, to właśnie Niemcy, pod jego przywództwem, doprowadziły do wybuchu wojny, prowadziły ją łamiąc wszelkie prawa międzynarodowe i dokonały największej zbrodni w dziejach ludzkości. Najprostszym powojennym usprawiedliwieniem było obarczaniem całej winy właśnie Hitlera. W tych czasach każdy Niemiec był kierowcą ciężarówki, albo grał w wojskowej orkiestrze. Dość częstym zjawiskiem była również hagiografia zbrodniarza i dowodzenie, że nie miał on świadomości dokonywanych zbrodni i że tak naprawdę został w wojnę wmanewrowany. Zwolennicy tych teorii z dumą przedstawiali się jako bezimienni bohaterzy walk frontowych , dumni z posiadanych krzyży żelaznych i pogardzający mordercami z SS. Rzadko kiedy pojawiała się rzetelnie napisana książka o czasach zła, pokazująca z jednej strony sylwetki przywódców Niemiec, jak i obraz niemieckiego społeczeństwa.


Biorąc do ręki książkę Longericha miałem nadzieję, że otrzymam biografię wodza III Rzeszy pozbawioną dywagacji typowych dla sensacyjnej publicystyki, ale nie pozbawionej samego Hitlera jako człowieka. Longerich potraktował jednak tę postać jako typowy produkt swoich czasów, kumulujący w sobie wszelkie negatywne stereotypy tamtych czasów, człowieka, którego charyzmę stworzyła Reichswehra i którego tezy trafiły na podatny grunt, dzięki czemu, jak każdy populista, zdołał on nie tylko przejąć władzę, ale i ją utrzymać do samego końca istnienia starych Niemiec. Autor pokazuje zbrodniarza jako twardego i aktywnego polityka, który potrafił zaplanować i zrealizować postawione przed sobą cele. Aktywność ta była szczególnie widoczna w okresie przedwojennym, kiedy to III Rzesza budowała czasowe koalicje, które miały wzmocnić pozycję Niemiec. Polski czytelnik zmuszony będzie do przełknięcia gorzkiej pigułki, gdy uświadomi sobie, że polityka sanacyjna sprzyjała pod tym względem Niemcom, choć wszelkie długoterminowe prognozy winny determinować polskie stanowisko do obrony czeskiej niezależności i nienaruszalności terytorialnej Czechosłowacji. Czy minister Beck zdawał sobie sprawę z faktu, iż zajęcie skrawka spornego terytorium nie mogło zrekompensować oskrzydlenia Polski? Właśnie takie błędy świadczyły o geniuszu Hitlera, czy jednak można mówić o genialności jednookiego w świecie pełnym ślepców? Czy aktywność można zrównać z pracowitością? Wszak czytając o aktywnym postępowaniu przywódcy narodu, nie mając świadomości, że aktywność ta podporządkowana była jego zegarowi biologicznemu i codziennym przyzwyczajeniom (np. późne rozpoczynanie dnia pracy) nabiera mylnego przekonania o rzeczywistym charakterze „geniusza”. Niestety Longerich odkładając na BOK Hitlera jako człowieka zafałszował postać Hitlera jako wodza. W książce za mało jest Adolfa jako takiego, co powoduje, że nie mamy do czynienia z rzeczywistą biografią człowieka, a jedynie ze skrupulatną kroniką polityki nazistów. Drugim niewybaczalnym grzechem jest oderwanie w książce polityki nazistowskiej od reakcji opinii publicznej. Zarzut ten tylko pozornie brzmi głupio. Co prawda opinia publiczna w warunkach dyktatury brzmieć może jak oksymoron, jednak przywódcy Niemiec zdawali sobie sprawę z tego, że morale zwykłych ludzi ma kolosalne znaczenie dla prowadzonej wojny, czego dowodem może być np. reakcja na protest na Rosenstrasse. Szkoda, że Autor nie poświęcił temu tematowi zbyt wiele miejsca. W dodatku oderwanie polityki od społeczeństwa może znowu zaowocować stwierdzeniem, że oto zbrodni jest winna garstka przywódców, a zwykli Niemcy o niczym nie wiedzieli. Całkiem sporo miejsca poświęca jednak autor miejscu podporządkowania sobie związków wyznaniowych (ostatecznie proces ten został przełożony na okres powojenny) oraz reformy sądownictwa, jaką dokonał Hitler, ze znaną nam skądinąd żelazną konsekwencją. Historia, jak widać czasami się powtarza, bowiem argumenty wodza wydadzą się polskiemu czytelnikowi również znajome.

Uznajmy więc, że Peter Longerich swemu opracowaniu dotyczącemu polityki ruchu narodowosocjalistycznego tytuł sugerujący, że książka ta dotyczy jedynie jednej osoby.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...