O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Smutna biografia wielkiego Poety

Tadeusz Januszewski
Kazimierz Przerwa Tetmajer
Tadeusz Januszewski
Kazimierz Przerwa Tetmajer Wydawnictwo Iskry
A kiedy będziesz moją żoną... umiłowaną, poślubioną, wówczas się ogród nam otworzy, ogród świetlisty, pełen zorzy. Rozdzwonią nam się kwietne sady, pachnąć nam będą winogrady, i róże śliczne i powoje całować będą włosy twoje.

Chyba każdy z nas zna ten niezwykły, pełny tęsknoty erotyk. Jego autor to Kazimierz Przerwa-Tetmajer, młodopolski poeta, powieściopisarz i dramaturg, wielbiciel Tatr, erotoman o wielkiej wrażliwości wreszcie mężczyzna namiętny, poddający się emocjom, znawca płci pięknej i człowiek głęboko nieszczęśliwy. Czy ten krótki opis wystarczy jednak za wyczerpującą charakterystykę Tetmajera?


Analizując życie Poety stwierdzić można, że był on człowiekiem wielkich sprzeczności. Z jednej strony był wielbicielem płci pięknej, z drugiej zaś traktował swe wybranki instrumentalnie. Wiersz wpisany do sztambucha mógł otworzyć przed nim nie tylko serce adresatki, ale i drzwi do jej sypialni. Miał kilka narzeczonych, ale nigdy nie sformalizował żadnego związku. Wydawać by się mogło, że jego prawdziwą miłością była właśnie poezja i Tatry. Czy jego decyzję wiązać należy z intuicyjnym lekiem przed prozą życia, która zabić może każdą namiętność? A może na przeszkodzie stała nabyta we wczesnej młodości choroba weneryczna lub nieślubny syn? A może te wszystkie domysły są diabła warte, bowiem Poeta szuka zawsze ideału, a tego, jak wszyscy wiemy, nie sposób znaleźć?

W biografii pióra Tadeusza Januszewskiego opisana jest droga życiowa młodego studenta, który miał się w przyszłości stać wielkim poetą i poety, który szybko został celebrytą. Droga ta prowadziła nieuchronnie do samotności, pobytu w szpitalu psychiatrycznym, a potem wegetacji w pokoju hotelowym i śmierci w zapomnieniu.


Biografia przygnębi czytelnika. Czytający uświadomi sobie kruchość sławy w obliczu twardej prozy życia. Ostatnie piętnaście lat życia Poety były wegetacją, przerwaną jubileuszem pracy twórczej i pogrzebem syna. Zmarł dosłownie na ulicy po wyrzuceniu przez Niemców wszystkich gości z Hotelu Europejskiego. Smutny to koniec jak na kogoś, kto jeszcze dziś inspiruje i porusza….



Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...