O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Alienista

Caleb Carr "Alienista"
Caleb Carr "Alienista" Wyd. Rebis
1896, Nowy Jork. Świat ledwo otrząsnął się po morderstwach Kuby Rozpruwacza – którego poszukiwania wciąż trwają – a strach przed H.H. Holmesem jest jeszcze dobrze wyczuwalny. Tymczasem w mieście grasuje kolejny seryjny morderca napawający się cierpieniem ofiary.


Policja tuszuje kolejne drastyczne morderstwa prostytuujących się chłopców, morderca przebywa na wolności i zdaje się, że nikomu nie zależy na znalezieniu sprawcy. Sprawą zaczyna się jednak interesować dr Laszlo Kreizler – ekscentryczny alienista, który tworzy grupę śledczą wykorzystującą nowoczesne, jak na tamte czasy, metody badawcze. Wszyscy są zdeterminowani, by złapać mordercę zanim ten znowu zaatakuje.

„Alienista” to pierwsza książka Caleba Carra skupiająca się na postaci Kreizlera – naukowca ekscentryka – wzorowanego na badaczach, którzy próbowali wprowadzić do życia nowe, przełomowe metody naukowe. To kryminał historyczny, gdzie część historyczna jest ważniejsza od zagadki.


Carr ma nieco denerwujący styl, do którego idzie się jednak przyzwyczaić. Jest przeładowana opisami i wstawkami informacyjnymi przez co akcja wielokrotnie zwalnia, a fabuła wybija z rytmu. To ten przypadek, gdy od pierwszej chwili czytelnik wie, że pisarz nie umie wykorzystywać pozyskanych informacji. Carr chyba wrzucił do powieści wszystkie rzeczy, które zebrał w czasie researchu, nie umiejąc zdecydować, co z tego rzeczywiście jest istotne dla fabuły. Oczywiście ma to pewne plusy – czytelnicy zainteresowani początkami kryminologii z pewnością będą zachwyceni – jednak odbija się to na strukturze samego kryminału.

Sama fabuła z jednej strony jest nadzwyczaj typowa i gdyby dokonać krótkiego streszczenia, łatwo można byłoby zauważyć, że czytało się takie historie już setki razy. Z drugiej – fakt, że Carr jest najwyraźniej bardziej zafascynowany nauką niż zagadką, pomaga. Bohaterowie prowadzący śledztwo to przede wszystkim ludzie zapatrzeni w naukę, zaintrygowani odkryciami i nowymi wynalazkami. Nawet jeśli nie są naukowcami per se – jak Isaacsonowie czy Kreizler – to z zainteresowaniem śledzą badania lub chociaż biorą naukę jako metodę rozwikłania zagadki. A to świetnie wybrzmiewa w finale.

Powieść Carra pojawiła się ponownie w Polsce za sprawą serialowej ekranizacji. Trudno porównywać obie wersje, wszak są to dwa różne media, które rządzą się własnymi prawami. Najlepiej spróbować obu, sprawdzić, jak obie wersje podchodzą do tej samej historii. Serial jest bardziej dynamiczny i klimatyczny, do tego wsparty świetnym aktorstwem (choćby Daniel Brühl wcielający się w Kreizlera). Z kolei książka silnie pełna jest historycznych wstawek i rzetelnie kawałek po kawałku przedstawia całą sprawę. Obie wersje wzajemnie się więc uzupełniają i warto obie poznawać równolegle.

„Alienista” jest świetnie napisanym kryminałem, do którego struktury jednak trzeba się przyzwyczaić i przymrużyć oko na nieco przemądrzały styl Carra, by móc w pełni cieszyć się opowiadaną historią. A że Rebis zamierza wydać pozostałe powieści Carra, to też okazja by ponownie cieszyć się znanymi już czytelnikowi bohaterem.
Marta Kraszewska

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...