O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Srebrna dziewczyna

Leslie Pietrzyk "Srebrna dziewczyna"
Leslie Pietrzyk "Srebrna dziewczyna" Wyd. IUVI
Chicago, początek lat 80. XX wieku. Młoda studentka rozpoczyna studia na uczelni odległej od jej rodzinnej Iowa. Poznaje Jess – przebojową, bogatą i rozpieszczoną dziewczynę, która szybko staje się jej najlepszą przyjaciółką.

Pochodzą z dwóch odrębnych światów i choć ona wie o Jess wszystko, to tamta nie zna jej wcale. To zaś, na jaką wygląda, to tylko pozory – przyjmuje rzeczy, które znudziły się bogatszej przyjaciółce, staje się powoli osobą, jaką Jess pragnie mieć za przyjaciółkę. Życzliwą, sympatyczną, taką, która nie będzie zarzucała innych swoimi problemami i nie będzie nikomu robiła za złe, że w ostatniej chwili zmienił plany. Idealna przyjaciółka – szkoda tylko, że za plecami Jess spotyka się z jej narzeczonym.


Powyższy opis marnie obejmuje najbardziej widoczne elementy fabularne „Srebrnej dziewczyny”, ale by powiedzieć coś więcej trzeba byłoby już zdradzić zbyt wiele. Trudno w jakikolwiek streścić tę książkę, a to przez kilkutorową w czasie fabułę. Wydarzenia z przestrzeni kilku lat przeplatają się swobodnie, uzupełniają i pozwalają odtworzyć historię i motywacje głównej bohaterki. Jako że nic nie jest wprost powiedziane od razu, wiele trzeba sobie dopowiadać, kilkukrotnie zmieniając swoje założenia poczynione względem bohaterów.

I cóż – normalnie można by to uznać za problem. No bo jak to – pół książki trzeba sobie dopowiedzieć, należy odtworzyć to, czego bohaterka nie powiedziała, o czym ledwo często nawet wspomniała. Tyle że tu jest to większym elementem samej opowieści – Pietrzyk chce, by bohaterka była dla czytelnika trudną łamigłówką, by była niemal niemożliwą do rozszyfrowania zagadką. Dlatego po ostatnią stronę jej imię pozostaje tajemnicą, dlatego informacje o jej wyglądzie zostają zredukowane do minimum, a całą opowieść czytelnicy poznają jedynie z jej perspektywy. Jej sekrety, których nie ujawni nikomu, nawet najbliższym, są tajemnicami także dla czytelników. Tyle, ile narratorka pozwoli na ujawnienie, tyle się dowiedzą.


Ale gdy już poskłada się te wszystkie puzzle, obraz który wyłania się, jest przerażający. Leslie Pietrzyk w niezwykle delikatny sposób pokazuje, jak bardzo na decyzje ludzkie wpływa przeszłość i jak mocno blizny tkwią w człowieku. Spirala przemocy ciągnie się pokolenia wstecz i będzie trwać dopóki ktoś jej nie przerwie – a to trudne. Jednocześnie zaś stara się nie osądzać swoich bohaterów, jeśli zaś już jakieś oskarżenia padają, to są to najczęściej kierowane przez narratorkę do samej siebie.

Warto wspomnieć, że cała akcja została osnuta wokół serii śmierci spowodowanych dodanym do tylenolu (leku przeciwbólowego) cyjankiem, jaka miała miejsca w 1982 roku w Chicago. W wyniku połknięcia zatrutych tabletek zmarło siedem osób, sprawa nigdy nie została wyjaśniona. Pietrzyk korzysta z tych wydarzeń jako pretekstu i klamry do snucia własnej historii, świetnie wykorzystując emocje, jakie wówczas panowały.

„Srebrna dziewczyna” nie boi się podejmować trudnych tematów, jednak robi to z wyczuciem. Nie gra dramatyzmem, by zyskać uwagę, tym mówieniem nie wprost pokazuje, jak ciężko mówić o niektórych sprawach i jak niewłaściwe, byłoby jakiekolwiek ocenianie postępowań bohaterów.
Marta Kraszewska

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...