O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Złote lata polskiej chuliganerii

Piotr Ambroziewicz
Złote lata polskiej chuliganerii 1950-1960
Piotr Ambroziewicz
Złote lata polskiej chuliganerii 1950-1960 Wydawnictwo Naukowe PWN
Chuligan. Jedno z tych słów pochodzących z języka rosyjskiego, które zadomowiło się w naszym języku na dobre. To słowo klucz, określa bowiem wszelkie nieakceptowane zachowania, słowo szufladkujące ludzi i piętnujące w oczach tzw. zdrowej tkanki społecznej.

Słuchasz nieodpowiedniej muzyki? Ubierasz się według własnego kanonu? Nie uczestniczysz w zbiorowym życiu społecznym, nie dając się zrównać razem z resztą szarej masy ludzkiej? Były w naszej historii czasy, w których te grzeszki spowodowałyby przypisanie Ci łatkę chuligana. Śmiejesz się? Nie powinieneś. Chuliganowi przypisywano rozboje, bumelanctwo i inne grzeszki, za które można trafić przed kolegium do spraw wykroczeń, a nawet za kratki. Wszak chuliganowi można było przypisać podłą radość z wbijania bagnetu w brzuch ciężarnej Koreanki. I właśnie o tych czasach opowiada nam w swojej książce Piotr Ambroziewicz.


Jak widać chuligani nie pasowali do obrazu socjalistycznej Polski, w której każdy obywatel powinien pracować z iście klasową świadomością, ku chwale wykonania kolejnych planów ekonomicznych. Wszak każda wyprodukowana tona stali, każda stonka zebrana z pól były śmiertelnym ciosem w pierś amerykańskiego imperializmu i zachodnioniemieckiego rewizjonizmu. W warunkach iście klasowej walki, ktoś kto wykrzykuje różne hasła, przeszkadza głośną muzyką, uchyla się od przymusowej pracy w paramilitarnej służbie pracy, a nawet wdaje się w bójki i nie stroni od mocnych trunków był pariasem, nie tylko zwalczanym, ale i zohydzanym reszcie społeczeństwa. Uwierzcie, ciężko było być chuliganem w tamtych czasach, mimo, że Autor opisał ich dziesięciolecie z dużym poczuciem humoru i doprawdy nie wiem, czy bardziej śmieszą zdania pisane przez Ambroziewicza, czy cytaty z ówczesnej prasy. A to już zaczyna niepokoić, bowiem istnieje niebezpieczeństwo, że tamte czasy znowu wrócą.

A tego nie chcemy



Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...