O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Zero K

Don DeLillo
Zero K
Don DeLillo
Zero K Noir sur Blanc
Lęk przed śmiercią, pragnienie nieśmiertelności i odwieczne pragnienie powstrzymania starości. To jedna strona książki Dona DeLillo. Drugą stroną jest odwieczny apel, który streścić można prastarym „carpe diem”.

Pragnieniem Rossa Lockharta jest znalezienie sposobu na przechytrzenie śmierci. Ten nieco szalony multimilioner zdaje sobie sprawę, że w walce człowieka ze śmiercią, największym przeciwnikiem tego pierwszego jest czas. Każdy nieuleczalnie chory marzy o znalezieniu cudownego leku, każdego dnia zarówno on, jak i jego rodzina czeka z utęsknieniem na news, ten cudowny news o odkryciu leku, dzięki któremu chorzy wrócą do zdrowia albo chociaż przedłuża o kilka lat swoje życie, lub choćby powstrzymają paraliżujący ból. Cóż jednak uczynić, jeśli perspektywa odkrycia cudownego leku jest równie odległa i niedostępna jak słońce? W jaki sposób zyskać te kilka lub kilkanaście lat? Lockhart postanawia sięgnąć po metodę rodem ze znakomitej francuskiej komedii Hibernatus, postanawia zamrozić ciężko chorą żonę. Mężczyzna jednak nie wie, iż nawet pozorne rozstanie z ukochaną będzie dla niego czymś nie do zniesienia. Postanawia ruszyć jej drogą.

Naszą parę żegna syn Rossa, Jeffrey. To właśni z jego ust słyszymy opowieść o szaleństwie ojca, człowieka, który chciał mieć na własność koniec świata. Jeffrey nie osiągnął tak spektakularnego sukcesu jak ojciec. Jest jednak sprawnym menedżerem, przyszłą podporą społeczeństwa, które uznaje klasę średnią za sól tej ziemi. Beznamiętnie relacjonuje ostatnie dni swego ojca, by następnie przejść do własnego życia i stwierdzenia, że oto nie panuje nad własnym czasem, a raczej nad świadomością kiedy ważną dla siebie rzecz. Upływ czasu, jego strata i niemożność zapanowania nad nim, ten swoisty zamiennik nawoływania do czerpania radości z każdej chwili życia, które przecież upływa, więc trzeba zamknąć w kapsule pamięci te najpiękniejsze chwile, by mieć wspomnienia na stare lata oto filozofia życia faktycznego bohatera książki.

Jednocześnie jednak Jeff jest nieodrodnym synem swego ojca i człowiekiem na tyle inteligentnym, że wie, iż by docenić życie trzeba czasami otrzeć się o śmierć. Choćby tylko we własnej wyobraźni.



Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...