O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Wyspiański. Dopóki starczy życia

Monika Śliwińska
Wyspiański
Dopóki starczy życia
Monika Śliwińska
Wyspiański
Dopóki starczy życia Wydawnictwo Iskry
By zacząć sztukę, stworzyć dzieło, potrzeba męki, trudu, pasji, bólu, skarg, żalu, smętku, lęku, grozy litości. Te słowa z Wyzwolenia trafnie pokazują czym właściwie było życie człowieka, którego nazywają czwartym wieszczem.

Postacie i sceny z jego dział. Stary wiarus w zniszczonym i poplamionym mundurze wręcza na balu meldunek. Przepełnione magią sceny z Wesela- Wernyhora, Jakub Szela i ten finał zamykający się wyrzutem- miałeś chamie złoty róg. Pełne magii witraże i biedna kobieta karmiąca dziecko. Stanisław Wyspiański, nieszablonowy twórca czekający zbyt długo na sukces i uznanie. A kiedy już zdobył należną mu sławę, pławiąc się w jej blasku i płynących zewsząd komplementach zaczął narzekać, że pokłosiem sukcesu będzie to, iż nikt już nie zaprosi go na wesele.

Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności rozpocząłem lekturę tej książki w dniu narodowego czytania Wesela. Utwór pełen magii, przeniesiony przez Wajdę na ekran stał się hitem na zachodzie. Reżyserzy znanych szkół zazdrościli Wajdzie genialnego scenariusza. Byłaby to może zabawna anegdotka, gdyby nie fakt, że ze świecą szukać wśród naszych rodaków kogoś, kto naprawdę zna dzieła czwartego wieszcza. Chwała więc Monice Śliwińskiej za wnikliwą, opartą na dokumentach rodzinnych, listach i pamiętnikach portret Wyspiańskiego. Nie tylko artystyczny, ale prywatny…

Wychowany w domu ciotki, która go rozpieszczała do granic możliwości. Niedoceniany artystycznie zaciągał długi, które miał spłacać niemal do końca życia. Wrażliwy na urok płci przeciwnej, miał nieco specyficzny, niezrozumiały dla innych, współczesnych mu mężczyzn gust. Prawdopodobnie, tak samo jak w sztuce, potrafił dostrzec te najbardziej urzekające szczegóły, niewidoczne dla innych przedstawicieli brzydkiej płci. Prawdopodobnie właśnie to szczególne piękno dostrzegł w wybrance swego życia, prostej chłopce, kobiecie, która nie mogła wspomóc, choćby minimalnie, nierozumianego artysty. Czy szukał w niej ukojenia po latach szaleństw, kiedy jedynym sposobem porozumienia z modelką był seks? Prawdopodobnie tak, bo do końca źle znosił choćby krótkie z nią rozstania. Pełen zagadek, nie obnosił się z patriotyzmem, potrafił jednak nim zaskoczyć, choćby przez odmowę przyjęcia intratnej posady z rąk cesarza Austrii. Kim więc był i jaki był? Chyba każdy z nas będzie mieć o nim swoje zdanie.

Jak o każdej, ponadprzeciętnej jednostce.


Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...