O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Psalm 44

Danilo Kiś
Psalm 44
Danilo Kiś
Psalm 44 Książkowe klimaty
A jednak odrzuciłeś nas i zawstydziłeś, i nie wyruszasz już z naszymi wojskami. Sprawiłeś, że ustępujemy przed wrogiem, a ci, co nas nienawidzą, łup sobie zdobyli. Na rzeź nas wydałeś jak owce i rozproszyłeś nas między pogan. Swój lud sprzedałeś za bezcen i niewiele zyskałeś na tej sprzedaży. Ocknij się! Dlaczego śpisz, Panie? Przebudź się! Nie odrzucaj na zawsze! Dlaczego ukrywasz Twoje oblicze? Zapominasz o nędzy i ucisku naszym? Bo w proch runęło nasze życie, przylgnęliśmy ciałem do ziemi. Powstań, przyjdź nam na pomoc i wyzwól nas przez swą łaskawość.

Czytając tę książkę nie byłem w stanie uwierzyć, że wyszła ona spod pióra zaledwie dwudziestopięcioletniego mężczyzny. Świetny język, trafne oddanie klimatu miejsca, którego nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić i ta swoista mieszanka nadziei połączonej z ciągłą gotowością na najgorsze. Czytałem łącząc przerażenie z zachwytem, chłonąłem tę swoistą mieszankę wiedząc, że po książkę Daniło Kisia sięgnę jeszcze kilka razy.

Maria planuje ucieczkę z miejsca, gdzie panuje śmierć. Ucieczka to jedyna szansa na ocalenie jej dziecka. Front zbliża się nieuchronnie, każdy kolejny dzień może oznaczać początek likwidacji obozu, a ta jest śmiertelnym niebezpieczeństwem dla niej, Jakuba i dwójki innych więźniów, którzy również mają powody by obawiać się o swoje życie. Ostatnie godziny przed opuszczeniem obozu są najgorsze, bowiem to godziny, w których dokonywane są te ostatnie rozliczenia czasu spędzonego w fabryce śmierci. Dlaczego przeżyłem, czy musiałem tu trafić, czy te doświadczenia powodują, iż jeszcze jestem człowiekiem? Czy moje pragnienie przeżycia nie uczyniło mnie nie tylko świadkiem, ale i współsprawcą zbrodni? Z tym ostatnim pytaniem musi zmagać się Jakub, człowiek, który podlegał kolekcjonerowi żydowskich czaszek i niestrudzonemu badaczowi ludzkich królików. Doktor Nietzsche, w którym rozpoznajemy diabolicznego Mengele, jest przekonany o tym, że jego zbrodnie mają uzasadnienie naukowe, że nie tylko pchnął naukę do przodu, ale zachowując czaszki ofiar ocalił je od zapomnienia.

Wreszcie następuje chwila ucieczki. Jest ona cudem przetrwania ludzi, którzy tylko z pozoru mogą uznać się za bezpiecznych. Świat poza drutami niewiele bowiem różni się od tego obozowego. Wprawdzie tu śmierć nie jest czymś oczywistym, ale panują w nim stereotypy, które usprawiedliwiają planetę Auschwitz. W tym świecie trzeba też na nowo uczyć się życia, spróbować pozbyć się obozu ze swoich przyzwyczajeń, ze swojego życia. Trzeba również mentalnie opuścić zadrutowaną fabrykę zła.

Psalm 44. Rozpaczliwe wołanie o pomoc dla krzywdzonego ludu, ludu opuszczonego przez swego Boga, wystawianego na próbę, sprzedanego. Tak taki tytuł jest chyba najlepszym podsumowaniem grozy Auschwitz, miejscu bez Boga, miejscu, w którym ktoś zrozpaczony wyrył słowa : jeśli Bóg istnieje, będzie musiał błagać mnie o wybaczenie. Kiś w swej książce przybliżył czytelnikowi istotę zła, które polega nie tylko na braku szacunku dla ludzkiego życia, ale i zobojętnienie na zbrodnię, oraz, co gorsze, na mentalnym przygotowaniu na nią otoczenia. Morderstwa bowiem dokonywane są najpierw w ludzkiej głowie.

Pamiętajmy o tym.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...