O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Wszystko z miłości. 38 romansów wszech czasów

Megan Gressor i Kerry Cook "Wszystko z miłości. 38 romansów wszech czasów"
Megan Gressor i Kerry Cook "Wszystko z miłości. 38 romansów wszech czasów" Wyd. Poradnia K
„Bądź szczęśliwa i wyjdź za mąż tylko z miłości. Mnie to nie było dane, ponieważ nie umiałam oprzeć się ukochanemu, odchodzę razem z nim… Nie płacz za mną. Przekraczam tę granicę z radością. Tam jest tak pięknie. Żegnaj”

Miłość niejedno ma imię. Tym zdaniem zapewne kierowała się para pisarek Megan Gressor i Kerry Cook, gdy przystępowały do pracy nad wspólną książką. Pomysł? Dokonać wyboru najciekawszych, najsłynniejszych bądź też najbardziej porażających romansów wszech czasów. I pewnie brzmi to na banał i w sumie pewnie by nim był, gdyby nie fakt, że wiele wybranych par dla większości polskich czytelników będzie zapewne mało znane.

Prawdopodobnie anglojęzyczni odbiorcy w mig skojarzą małżeństwo Browningów, romans Harolda Pintera i lady Antoni Fraser czy partnerkę Gertrudy Stein. Jednak tu, dla czytelników wychowanych mimo wszystko trochę w innym kręgu [niewiele, ale jednak], z innymi gwiazdami, historiami, plotkami, część nazwisk i opisanych historii brzmi obco – co w sumie też nie jest wadą, bo choć większość czytelników raczej nie spodziewała się nieznanych opowieści, to może się czegoś podczas lektury „Wszystko z miłości” dowiedzieć.

Kolejnym wielkim plusem – również niespodziewanym dla autorki niniejszego tekstu – jest to, że dokonany przez autorów wybór nie jest całkowicie wypełniony romansami par heteroseksualnych. Niby to tylko dwie historie o dwóch parach homoseksualnych [pierwszą jest Oscar Wilde i lord Alfred Douglas, drugą zaś Gertruda Stein i Alicja B. Toklas] spośród trzydziestu ośmiu zamieszczonych i nie jest to liczba zawrotna, jednak na ogólne standardy to i tak dużo [wprowadzanie osób nieheteroseksualnych do ogólnej świadomości, dzieł kultury itd. idzie powoli i jeszcze mało się o nich mówi – w skali światowej]. Niby nic, a cieszy.

Co jeszcze może zadziwić, to trochę niecodzienny dobór par. Owszem, znalazły się nazwiska w zasadzie oczywiste – Bonnie i Clyde czy Marek Antoniusz i Kleopatra – to jednak sporo tu opowieści o zakochanych, o których na pierwszy rzut oka trudno powiedzieć, że łączyła ich wielka miłość [Henryk VIII i Anna Boleyn choćby]. Ciekawie prezentuje się choćby wybór księcia Karola i Camilli Parker Bowles [ręka w górę, komu choć przez myśl przeszło, że mogliby się tam znaleźć – szczególnie, że druga żona księcia Karola przyćmiewana jest przez Dianę – z perspektywy czasu niemalże opisywanej jako świętej - i jej tragiczny koniec].

Wydaje się, że same autorki zdają się wiedzieć, że te wspaniały romanse aż tak do końca idealne nie były i nie kryją motywacji swoich bohaterów, konsekwencji czynów i smutnych końców wielkich miłości. Nie wybielają zakochanych i choć pewnie sporo sobie dopowiedziały, bazując na sensacyjnych artykułach i własnej wyobraźni [gratulacje dla tej osoby, która byłaby w stanie powiedzieć, co myślała w ostatnich chwilach życia Bonnie czy też co tak naprawdę wyobrażała sobie Edith Bolling biorąc na siebie obowiązki męża – rozumiem, rzeczywiście często niemożliwe jest otrzymanie wiarygodnego materiału źródłowego, na którym można byłoby bazować, jednak często kończy się na prześlizgnięciu się przez opowieść wzbogaconą pomysłowością autorek].

Generalnie więc więcej jest plusów aniżeli minusów. Co prawda leży język i trochę zajmie, zanim czytelnik przestawi się na sposób opowiadania historii przez Megan Gressor i Kerry Cook, to jednak sama treść nie zawodzi. Można dociekać, na ile zostało to przez autorki ubarwione [miło się na tle tych opowieści czyta przypisy tłumacza, które niejednokrotnie zaprzeczają treści książki], ale całościowo czyta się to w miarę dobrze. Dobrze, że historie nie opisują idealnych miłości, że wskazują na ich wady, załamania, często smutny koniec. Innymi słowy to całkiem niezła lektura, może nie całość na jeden raz, ale do podczytywania sobie wieczorami o wielkich, niedoskonałych miłościach.
Marta Kraszewska

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...