O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Behawiorysta

Remigiusz Mróz
Behawiorysta
Remigiusz Mróz
Behawiorysta Wydawnictwo Filia
Terrorysta zajmuje przedszkole, grożąc wymordowaniem wychowawców i dzieci. Sporządzeniem portretu psychologicznego szaleńca, zajmuje się, na prośbę policji, dawny prokurator, Gerard Edling. Pojmanie szaleńca wydaje się kwestią minut, nie jest jednak pewne, że zakończy to grę, jaką ten prowadzi z opinią publiczną.

Tak zaczyna swojego Behawiorystę Remigiusz Mróz. Autor wykorzystał stary schemat. Oto prawdziwy fachowiec, któremu podwinęła się noga, znowu wraca do gry. Tylko on potrafi zatrzymać zbrodniarza, choć tak naprawdę nikt od niego nie wymaga poświęcenia. Poczucie obowiązku, chęć udowodnienia swojej wartości, wreszcie możliwość starcia się z inteligentnym i prawdziwie niebezpiecznym bandytą. Pokusa nie do odparcia dla kogoś, kto został odsunięty na boczny tor. Oczywiście nasz bohater nie jest darzony zaufaniem tych prawdziwych organów ścigania. Śmiertelne niebezpieczeństwo, na jakie naraża się Gerard kończy się niebezpieczną grą ze zbrodniarzem. Grą, w której nie ma zwycięzcy, ani pokonanego. Wszyscy przegrywają, łącznie z naszym bohaterem.


Remigiusz Mróz po raz kolejny udowodnił, że jest mistrzem kryminału. Oczywiście nasza wschodząca gwiazda kryminału lepiej się czuje w opisywaniu realiów Polski współczesnej niż w kreowaniu „kryminalnych historii z myszką”. Jak na współczesne czasy przystało, zbrodniarze u Mroza są nie byle jacy. To nie zamordyści biegający z kijami bejsbolowymi, czy okazjonalni mordercy. Zbrodniarz u Mroza nie może być byle jaki. Wprawdzie ma zachwianą psychikę, inaczej nie wszedłby na drogę zbrodni, ale jest inteligentnym i znakomitym planistą. Jego zbrodnia jest wyszukana i okrutna zarazem. Zwykły stójkowy takiego nie aresztuje, do tego potrzebna jest żmudna praca sporej ekipy dochodzeniowej. Powiecie, że to cechy każdego kryminału? Oj, nie. Przede wszystkim nasz Autor zmusił czytelnika do zastanowienia się nad tym, co nazywamy „sprawiedliwością społeczną” i narzucił oczywistą, z punktu widzenia człowieka myślącego, sugestię, że takowa nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością, którą Temida waży na swoich szalach. Do tego wplata nam w akcję tematy społecznie aktualne. Molestowanie seksualne, krzywdzenie dzieci, nagonka na tych, o których myślimy, iż nas skrzywdzili i wreszcie ta pogarda dla drugiego człowieka, od której zaczynają się najbardziej okrutne zbrodnie. Pokuszę się tu o stwierdzenie, że kryminały Mroza rozpoczynają nowy gatunek kryminału- kryminał polski, który może śmiało konkurować z popularnymi kryminałami skandynawskimi.

Zima nam się zbliża wielkimi krokami, długie zimowe wieczory możemy zapełnić lekturą. Tak więc Mróz na nadchodzące mrozy, moi mili.



Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...