Trela

Beata Guczalska
Trela
Beata Guczalska
Trela Wydawnictwo Marginesy
Z okładki tej książki spogląda na nas twarz starego człowieka. Siwe włosy, zmarszczki, twarz poważna i przenikliwe spojrzenie. Jednocześnie twarz piękna w swej naznaczonej starością brzydocie. Twarz wybitnego polskiego aktora-Jerzego Treli.

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy mieliśmy istny wysyp książek o twórcach polskiego kina i teatru. Wybitnych aktorach, reżyserach i scenarzystach. Wszystkich bohaterów łączyła jedna wspólna cecha. Swój sukces lub choćby pierwsze kroki stawiali w czasach, gdy aktor grał, a nie był celebrytą, kiedy na pierwszym miejscu stawiało się profesjonalizm, a nie skandale. Jednym z aktorów tamtej epoki jest Jerzy Trela, wybitny aktor filmowy i teatralny.

Historia krakowskiego Teatru Starego widziana poprzez życie Jerzego Treli? A może droga aktorska chłopca, któremu w dzisiejszych czasach trudno by było skończyć liceum? A może wreszcie opowieść o rasowym aktorze teatralnym, który na planie filmowym nie doczekał się wprawdzie roli pierwszoplanowej, ale nawet te drugoplanowe zagrał z takim oddaniem i kunsztem, że zapisał się na lata w pamięci widzów… Jakkolwiek spojrzymy na książkę Beaty Guczalskiej, zmuszeni będziemy stwierdzić jedno- mało jest Treli w Treli. Wielbiciele skandali, ujawniania sekretów alkowy czy wszelkiego autoramentu podglądacze nich nie biorą do ręki tej książki. Srodze się zawiodą i pozbawią prawdziwych wielbicieli kina i teatru przyjemności obcowania z Jerzym Trelą.

Jagiełło z Kolumbów rocznik dwudziesty, Górnik z Magnata, Żul z Anioła w Krakowie. To tylko niektóre z kreacji aktorskich Treli, które zaświadczyć mogą nie tylko o jego kunszcie, ale i o szacunku dla widzów. Będę w filmie tylko kwadrans? Cóż z tego, zagram tak, ze ten kwadrans będzie dla was niezapomniany, zdaje się mówić Aktor. Podobnie na deskach teatralnych Jerzy Trela dawał i daje z siebie wszystko. Zresztą, co się będę wymądrzać, moi krakowscy znajomi pewnie wyśmieją moje próby zachwalania ich aktora i profesora krakowskiej PWST. Pozostawię więc kilka kropek licząc na to, że każdy sam je wypełni.

Jedno jednak muszę tu powiedzieć, choćby jako widz. Wśród aktorów młodego pokolenia widzę wielu dobrych rzemieślników, brak wśród nich prawdziwego artysty. Takiego jak Trela.
.


Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

ZOBACZ TAKŻE:
Skomentuj